Przeczytaj

Moje pierwsze prawdziwe spotkanie z Jezusem

Moje pierwsze prawdziwe spotkanie z Jezusem

Jestem Gabrysia mam 14 lat. Moja przygoda z wiarą zaczęła się już wtedy, gdy moja babcia uczyła mnie wykonywać znak krzyża oraz odmawiać modlitwy „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo”. Dzięki niej codziennie modliłam się do Boga. Jednak kiedy dorastałam i babcia nie spędzała już ze mną tyle czasu, stopniowo przestałam się modlić. W końcu modliłam się tylko podczas niedzielnej mszy, lecz moja modlitwa nie była wtedy tak świadoma.

W 5 klasie szkoły podstawowej ksiądz Sylwester namówił mnie i moją siostrę, abyśmy pojechały na rekolekcje oazowe. Pamiętam ten dzień jak dziś. Gdy tam jechałam, nie było to w moich planach, ale zgodziłam się. Poznałam tam wtedy pewnego chłopaka -był bardzo fajny i czułam, że Bóg mi go zesłał. Nie były to jeszcze w pełni świadome rekolekcje, lecz właśnie wtedy zaczęła się moja prawdziwa przygoda z wiarą.

Na kolejne rekolekcje jechałam już z przekonaniem, że będzie dobrze, i było wspaniale. Najlepiej wspominam swoją pierwszą adorację Najświętszego Sakramentu. Jezus był ze mną i nadal jest. Jestem Mu bardzo wdzięczna za każdy dzień. Choć czasami szatan miesza w moim życiu, nadal czuję, że Bóg nade mną czuwa.

Może dziś nie jestem jeszcze tak blisko Boga, jak bym chciała, ale wiem, że prowadzi mnie właściwą drogą i daje mi powołanie, abym dzieliła się swoją wiarą z innymi. Muszę tylko zaufać Mu w 101%.
Alleluja!!

Nie musisz być pisarzem ani teologiem. Wystarczy szczerość i otwarte serce. Twoja historia może być światłem dla kogoś, kto dziś szuka nadziei.

Świadectwa wiary

Przeczytaj także

Jula 30 MAJ 2026 2 min

Jezus przywrócił mi wzrok serca

Chciałabym się podzielić swoim świadectwem o tym jak bardzo w ostatnim czasie Bóg dotknął mojego serca i zrozumiałam, że nie ma rzeczy, których ja…

Ewa 30 MAJ 2026 1 min

Wymodlony cud macierzyństwa

Szczęść Boże, chciałabym się podzielić świadectwem wiary, a właściwie cudu Bożego, który dokonał się w moim życiu. Bardzo pragnęłam dziecka, po ślubie nie czułam…